Jakoś tam mi coś nie pasuje dziś. Uwiera mnie, świerzbi.
Serce mam na dłoni i mnie to dręczy. Ludzie z jakiegoś powodu mi ufają i
mówią różne dziwne rzeczy. Tak szczerze to staram się raczej wyrzucić
to z głowy, ale okazuje się, iż jest bardzo pojemna. Ciężko jest mi być z
ludźmi, ale bez nich jeszcze gorzej. Każdy jest chyba bardzo skupiony
na sobie, ja też. Chciałabym sie więcej z ludźmi przytulać. Mi to dużo
daje, a i oni jacyś tacy mniej nerwowi wtedy, mniej się napinają na
jaJaItylkoJa. Ogarnia mnie chwilowo mrok i pustka jak tak piszę.
Wyganiam chyba ze mnie tym te wszystkie złe i złośliwe dusze. Takie małe
egzorcyzmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz