Zły głos: - no nie męcz ludzi jak i tak nie masz nic do powiedzenia sensownego. Ośmieszasz nas.
Ja: - Oj weź się odczep wreszcie! Czego Ty ode mnie chcesz?
Zły głos: - Chce tu porządek zrobić! Ty się nie nadajesz do niczego i ten Twój głosik drugi. Banda słabeuszy z Was. Nic nie osiągniecie. Ja bym tu porządek zrobił. Lepszy bym był niż Ty jak bym to ja miał wybór. Głupoty tylko do ludzi piszesz. I tak nie wiesz czego chcesz to już nie pisz chociaż nic!
Ja: - No dobrze, przeczytam co to ja za głupoty piszę! No czytam i co? Taki to grzech napisać że się ma niewłaściwe sny? Przyznać się przed sobą i kimś innym, że nie jest ze mną jeszcze dobrze? Albo że piszę do kogoś, bo mi lżej, że ktoś w ogóle chce czytać?
Zły głos: - Krzywdę robisz innym pisząc o tych swoich głupich snach, sny nic nie znaczą! Po co też piszesz do Niego?! Nie zna Cię, nie wie kim jesteś, zresztą Ty też nie, nie można mu ufać. Wyśmieje Cię zobaczysz. Będziesz potem płakać słabeuszko, zobaczysz!
Ja: - To kurwa do nikogo mam się nie odzywać?! Mam sama być, zostawić siebie z Tobą?! Zniszczysz mnie jak zwykle, rozpierdolisz wszystko dookoła! Jebniesz atomówkę i nic mi nie zostanie. Stracę przez Ciebie pracę, przyjaciół, znajomych i rodzinę!
Zły głos: - A na co Ci oni?! Tylko krzywdzisz wszystkich dookoła! Mnie nie słuchasz, głosiku też nie słuchasz, siebie zresztą też! Mętlik wszystkim i sobie robisz! Nikt nie wie kim Ty kurwa jesteś! Sama ze sobą wytrzymać nie możesz. Pierdolisz głupoty.
Ja: - Bo mi w głowie mieszasz Ty! Czego Ty chcesz ode mnie? Będę siedzieć cicho. Zobaczysz, pokażę Ci! Pokarm się tą ciszą padalcu! Zadowolony będziesz co?! Lubisz jak mi źle. Wtedy łatwiej Ci przejąć ster. Przejmij sobie, pokaż się wszystkim. Oj zobaczysz co dla Ciebie naszykowałam, w końcu i Ciebie jebnie bomba!
Zły głos: - Wiem co szykujesz, przecież niczego przede mną nie ukryjesz - śmieje się szyderczo - nic mi nie zrobisz! Jestem niepokonany! W końcu wygram. Udawaj sobie, że wygrasz, pocieszaj się, użalaj się nad sobą, wściekaj się, bój się. Ja się tym pokarmię i w końcu przejmę ster na zawsze i wreszcie znikniesz nieporadna dziewucho!
Ja: - Zobaczymy jak będzie... zobaczymy.
Głosik: - Cicho już bądźcie, słuchać Was się nie da! Chodźmy spać.
Zły głos: - No idź żeż już spać! Nie gadaj z nikim. Spróbuj sama ze sobą wytrzymać choć trochę!
Ja: - Zapalę jeszcze i już idę, chodź mi się nie chce. Może jeszcze coś obejrzę.
Zły głos: - A rób co chcesz, nie wyśpisz się najwyżej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz